Uroda

Manicure Japoński P. Shine – naturalny sposób na zdrowe paznokcie

Sierpień 25, 2012
manicure p shine japoński opinia

W dobie „afer formaldehydowych” biegnę do Was z informacją jak naturalnie możecie wzmocnić swoje paznokcie, bez obaw o skutki uboczne 🙂 Opisany przeze mnie manicure znam i stosuję od ponad roku.W zasadzie nie wiem czemu dopiero o tym piszę, bo efekty są rewelacyjne!

 

Co to jest Manicure Japoński?

Jest to zabieg odżywiający i wzmacniający paznokcie. Idealny gdy mamy problemy z łamaniem, rozdwajaniem lub cienką płytką paznokci. Przyspiesza wzrost paznokci, poprawia ukrwienie płytki. Nadaje się zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, ponieważ zapewnia naturalny wygląd paznokci. Paznokcie są tworem martwym, ten manicure działa na zasadzie uszczelniania zniszczonej płytki, a także zabezpieczania przed czynnikami zewnętrznymi.
W Polsce wykonuje się go dopiero od około 3  lat, a Japonki poznały jego dobro, uwaga, już w XVII wieku!

Skąd nazwa P.Shine?

Jest to nazwa japońskiej firmy, która jako pierwsza rozpropagowała ten zabieg i zaczęła sprzedawać zestawy do jego wykonywania.
Nazwa P. Shine oznacza dosłownie „błyszczeć”. Z tego co się orientuję P. Shine to najlepsze dostępne na rynku produkty. Kupując uważajcie na podróbki – słyszałam, że można sobie nimi zrobić krzywdę! Zestaw w renomowanych hurtowniach i sklepach kosztuje ok. 200 zł i wystarczy na kilkadziesiąt zabiegów, więc nie jest to duża inwestycja.

Sposób wykonania

Zabieg zaczynamy od przygotowania płytki paznokcia (usunięcie skórek, opiłowanie i bardzo delikatne zmatowienie płytki, aby nakładane składniki miały szansę wniknąć głębiej).
Gdy paznokcie są już przygotowane do zabiegu, wcieramy pastę w płytkę paznokcia zieloną polerką ze skóry jelonka (tak, wiem, że to okropne, ale jelenie nie są zabijane dla polerek, tylko dla mięsa, a skóra to „produkt uboczny” wykorzystywany m. in. do wytwarzania polerek…). Poprzez wcieranie pasty poprawiamy ukrwienie paznokcia, nabłyszczamy płytkę i dostarczamy składników odżywczych (m. in. krzemionka z morza japońskiego, pyłek pszczeli, keratyna, kolagen, wapń, witaminy A, C, F, pantenol.).
Kolejnym krokiem jest wtarcie pudru różową polerką ze skóry jelonka, który zabezpiecza składniki z pasty przed czynnikami zewnętrznymi. Efektem są pięknie błyszczące i zaróżowione paznokcie. Cały zabieg powinien trwać ok 30-40 minut. Możemy go wykonać same w domu, lub u manicurzystki. Nie ukrywam, że potrzeba dość dużej siły przy wcieraniu i zdecydowanie lepiej, wygodniej i skuteczniej jest jak zatrudnimy kogoś do pomocy 😉

Jak często powtarzać?

Po wykonaniu pierwszego zabiegu nasze paznokcie będą odżywione i zabezpieczone na około dwa tygodnie. Same będziecie widziały, kiedy jest już czas na kolejny zabieg, jednak nie wcześniej niż po 14 dniach. Z czasem możemy zmniejszyć częstotliwość wykonywania do jednego zabiegu w miesiącu. Wszystko zależy od stanu paznokci. Ja robię manicure japoński „raz na jakiś czas” – wtedy paznokcie odpoczywają od malowania, regenerują się, a przy tym ładnie i naturalnie wyglądają. Po m. japońskim nie należy malować paznokci przez minimum 5 dni – po pierwsze, żeby nie zniszczyć efektu naszej pracy, a po drugie, lakier będzie się gorzej trzymał na wypolerowanej i natłuszczonej płytce.

Po jakim czasie widać efekty (wzmocnienie, zahamowane rozdwajanie itp.)?

Wszystko zależy od paznokci – u jednej osoby efekt będzie widoczny po jednym zabiegu, u innej po trzech czy czterech. Producent zaleca serię 4 zabiegów, w odstępach dwu/trzytygodniowych.

Przeciwwskazania:
– bardzo osłabione paznokcie
– choroby paznokci i nowotwory
– nie możemy wykonać zabiegu bezpośrednio po zdjęciu akrylu czy żelu – wcieranie byłoby bardzo bolesne.

Skład zestawu:  puder p.shine różowy (5gr.); pasta p.shine zielona (8 gr.); zielona polerka p.shine; różowa polerka p.shine; 3 szt. polerek ścierających (matujących płytkę) dwustronnych; szpatułka plastikowa do nakładania pasty i odsuwania skórek; pilniczek (zwykły papierowy, brak na zdjęciu); ściereczka (irchowa).
Niestety przez to, że często mam pomalowane paznokcie są one przebarwione na końcach (mimo używania baz…) – wybaczcie ten widok.
Paznokcie przygotowane do zabiegu, po opiłowaniu i wycięciu skórek.
Paznokcie po zabiegu manicure japońskiego.

 

Znacie, lubicie, stosujecie? 🙂
  • Śliczne, eleganckie, kobiece paznokcie. Rewelacja…

  • Niesamowity efekt! Ciekawa sprawa taki zestaw, ale nie dla osoby, która maluje paznokcie non stop…;))

    • No tak, dla tych co malują pozostają tradycyjne, chemiczne odżywki.
      Ja stosuję pielęgnację zrównoważoną – czasem chemia, czasem natura 😛

    • Też bym wolała naturalną pielęgnację, bo jak widać po ostatniej formaldehydowej aferze, taka chemiczna nie zawsze daje dobre skutki… Ostatnio jednak doszłam do pewnych wniosków i odstawiłam wszelkie odżywki i robię sobie kilkudniowe przerwy od malowania – co prawda nie za często, ale zawsze… Uzależnienie od kolorowych paznokci robi swoje w psychice człowieka 😀

  • bardzo ładnie to wygląda 🙂

  • Ev

    Efekt śliczny, zestaw jednak dość drogi. Kusi mnie, żeby wybrać się do kosmetyczki na taki zabieg, a z drugiej strony mam teraz fazę na lakiery… Może kiedyś 🙂

  • Paznokcie po wyglądają cudnie. ja zbyt często używam kolorowych lakierów by sobie takie cuda fundować;)

  • Nabrałam na niego szalonej ochoty! 🙂

  • Ciekawe, ale jak przeczytałam, że ma to trwać 3-40 minut to momentalnie mi się odechciało 😉 Mam problem z 5 minut masażu skóry głowy, a co dopiero tyyyyyle czasu 😉

    • *30-40

    • Zawsze możesz męża nauczyć, podczas oglądania filmu będzie Ci zabieg robił :DDD

  • Efekt końcowy jak z bezbarwnym lakierem do paznokci 😉

    • Dokładnie tak! I dodatkowo po serii zabiegów zyskują ładny różowy kolor 🙂

  • Bajer! Musze poczytać o tym 🙂

  • Świetny efekt, parę razy planowałam się na to wybrac, ale własnie ilość czasu, jaką to trwa z lekka mnie zniechęca 🙂

    • Chociaż wiadomo za co się płaci ;)))

  • ciekawy efekt. fajny nowy styl bloga i nagłówek 🙂

  • słyszałam o nim kiedyś, ale nie zagłębiałam się w szczegóły

    ładnie wyglądają Twoje pazurki 🙂

  • ooo, pierwsze słyszę 🙂

  • Ciekawa rzecz, ale jak dla mnie jeszcze za droga…:/

  • :O jak to wygląda!!! :O szkoda, że cena jest tak wysoka

  • bardzo ładne paznokcie, fajna rzecz ale cena troszkę mnie powstrzymuje

  • A mogłabyś powiedzieć gdzie kupiłaś swój zestaw, lub gdzie polecałabyś go kupić? (jeżeli chodzi o internet) aby własnie nie nadziać się na podróbkę 🙂

    Btw. wchodzę na Twojego bloga, jak zwykle czekam aż mi się wyświetli różowy nagłówek a tu TAKA niespodzianka 😀 Świetne tło , zdjęcie :))

    • Nie pamiętam do końca gdzie ja zamawiałam, bo minęło już trochę czasu, ale u tego sprzedawcy robię często zakupy i wiem, że mają oryginalne zestawy: TU

      Już byłam znudzona starym wyglądem, zmiany co jakiś czas są konieczne! Cieszę się, że się podoba 🙂

    • Dziękuję 🙂 Chyba się skuszę na taki zestaw. Chociaż się kurcze boję,że to nic nie da.. moje paznokcie są niezdyscyplinowane i to strasznie..

      Jasne,że zmiany są koniecznie 😀 Monotonia powinna być zakazana 😛

  • Efekt super!

  • Nie znałam tego typu w ogóle..ale paznokcie wyglądają rewelacyjnie po zabiegu i jak mowisz,że efekty są..chyba się skuszę na ten zestaw.

  • Pierwszy raz o tym słysze:)

  • dobrze,że o tym piszesz 🙂
    widziałam,słyszałam, ale nie chciało mi sie szukać co to jest ;D
    już wiem – dziękuję 🙂

  • efekt robi wrażenie !!! może kiedyś się skuszę bo na razie mam manie malowania paznokci – tylko czemu on tyle trwa – ale jak widać efekt jest wart poświęconego czasu – pięknie błyszczą pazurki

  • pierwsze slysze, bardzo fajna rzecz

  • paznokcie wyglądają pięknie!!

  • ciekawy sposób na piękne i zdrowe paznokcie:)

  • 5 dni bez malowania paznokci to dla mnie wieczność XD Ale fajnie, że opisałaś o co chodzi, bo niby coś tam wiedziałam o tej metodzie pielęgnacji, ale nie do końca 😉
    Biedne jelonki 🙁

  • Pierwszy raz o czymś takim słyszę 😉

  • Ale pięknie wyglądają!
    Już dawno polowałam na ten zestaw, ale myślałam że po zabiegu w ogóle nie można malować paznokci… A przeszłaś może kurs z tego manicure? Zastanawiam się własnie, czy będzie konieczny…

    • Kurs nie jest konieczny, zabieg jest bardzo prosty, wraz z instrukcją dołączoną do zestawu i filmikami, które można znaleźć w sieci w zupełności sobie poradzisz 🙂

  • Kurcze. Tak spojrzałam na Twoje paznokcie i moje i sie zastanawiam co ja robie z moimi ze tak tragicznie wygladaja ?! Zazdroszcze…

  • Wow! Nie znałam tego… Rewelacyjny efekt! Szkoda, że to takie drogie, bo już chciałam klikać…

  • bardzo lubię ten zabieg i jestem 100% przekonana co do dobroczynności w składzie! 😉

  • Ładny kolorek

  • efekt wow

  • Wyglądają rewelacyjnie po tym zabiegu. 🙂

  • Mam ogromną ochotę na ten zabieg 🙂

  • ja nie stosuje ze względu na to że staram się używać tylko wegańskich produktów i nie czułabym się komfortowo polerować paznokcie polerką ze skóry jelenia, ale przyznaję że efekt jest bardzo fajny. Masz bardzo długą płytkę zazdroszczę!

    • Rozumiem i sama mam nadzieję, że wymyślą inny materiał, którym będą mogli zastąpić tą jelenią skórę.
      Dziękuję 🙂

  • klarams22

    Czy masz do polecenia konkretną stronę internetową, z której można zamówić godny zaufania zestaw do takiego manicuru? 🙂

    • Niestety nie pamiętam sprzedawcy, zawsze kupowałam przez allegro, zwracałam uwagę na komentarze i ta osoba miała napisane że jest oficjalnym dystrybutorem…

      • klarams22

        Dziękuję! To mi powinno wystarczyć 🙂

  • Ola C

    Hej, zamówiłam sobie zestaw p.shine taki jak Twój. Zastanawia mnie jednak skład podany na opakowaniu… nie widzę tam żadnej witaminy, kolagenu, pyłku pszczelego, jedynie krzemionka. Czy to zwykły chwyt marketingowy?

    • Olu, w sobotę jak będę w pracy to zerknę na ulotkę z mojego zestawu, który też niedawno kupowałam i dam Ci znać. Możliwe, że coś pozmieniali 🙁

    • Niestety wywaliłam gdzieś tą większą ulotkę ze składem a ten skrócony na opakowaniu nie ma nic wspólnego z tym co napisałam powyżej 🙁 Możliwe, że coś pozmieniali… W każdym razie działa nadal, bo klientki zadowolone i efekt jest widoczny, o tyle dobrze.

  • Iza

    Manicure japoński działa! Świetna propozycja dla zniszczonych paznokci. Co najlepsze nie trzeba tego robić w gabinecie kosmetycznym, wystarczy kupić sobie zostaw, np. ten od ongles.

  • Aleksandra Jastrzębska

    Moja manicurzystka powiedziała mi, że nie należy wycinać skórek przed tym zabiegiem. Tutaj nie ma o tym wzmianki?

    • Jeśli się mądrze i delikatnie usuwa skórki, nie widzę przeciwwskazań 😉