Uroda

Kosmetyki Regenerum – hit czy kit?

Kwiecień 26, 2014

Mniej więcej miesiąc temu buszując na allegro zamówiłam kilka produktów firmy Aflofarm z linii Regenerum. Kupiłam je całkiem „w ciemno”, polegając jedynie na dobrej opinii serum do rzęs – chciałam się na własnej skórze przekonać czy słusznej 😉 Dziś do was przychodzę z mini recenzjami i jak to zwykle bywa, są wśród nich hity i kity…

 

 

Uwaga: wszystkie kosmetyki z linii Regenerum dostaniecie w aptekach stacjonarnych / internetowych / allegro lub drogerii Hebe. Ceny wszystkich produktów wahają się od 15 do 30 zł , w zależności od miejsca zakupu ale z tego co obadałam na allegro najtaniej 🙂

1. Regenerum, regeneracyjne serum do paznokci

Kultowy już produkt, od którego wszystko się zaczęło. Najpierw stosowały go moje klientki i oglądałam efekty na ich paznokciach. Na szczęście na mnie również podziałało, używałam raz dziennie. Płytka i skórki po stosowaniu Regenerum są nawilżone oraz wzmocnione. Serum mieści się w małej, wygodnej tubce zakończonej pędzelkiem, dzięki czemu aplikacja jest wygodna, szybka i przyjemna. Produkt wymaga kilkunastu minut aby całkowicie się wchłonąć (oleista konsystencja), ale to dlatego, że cechuje je świetny, naturalny skład. Dla mnie HIT!

2. Regenerum, regeneracyjne serum do rzęs

Ten produkt był dla mnie kompletną zagadką i dużą nadzieją. Kosmetyk zamknięty jest w podwójnym opakowaniu, w jednej części znajduje się serum które aplikujemy bezpośrednio u nasady rzęs, w drugiej zaś mamy substancję do nakładania szczoteczką podobnie jak tusz do rzęs. Pierwsze efekty (przyciemnienie rzęs) zauważyłam już po 2 tygodniach, po 3 nastąpił kryzys i wyleciało mi jakoś więcej rzęs niż zwykle, ale na szczęście teraz jest już ok. Mam nadzieję, że po 2-3 miesiącach stosowania ujrzę ten efekt WOW, bo na razie jeszcze za wcześnie by o tym mówić. W każdym razie najważniejsze, że nie uczula i nie podrażnia, a tego obawiałam się najbardziej. Z recenzją serum do rzęs wrócę do Was za jakieś 2 miesiące.

3. Regenerum, regeneracyjne serum do rąk

W kwestii kremów do rąk nie jestem jakaś bardzo wybredna, o dłonie dbam regularnie i są z reguły w dobrym stanie. Od serum oczekiwałam czegoś więcej, kupiłam z myślą o stosowaniu na noc, aby zapewnić dłoniom lepsze nawilżenie i natłuszczenie a także regenerację. Po pierwszym użyciu byłam w szoku – obudziłam się rano z uczuciem suchych dłoni, co mi się praktycznie nie zdarza. Później już było nieco lepiej, ale nie mogę powiedzieć, że ten kosmetyk mi odpowiada. Konsystencja jest gęsta, treściwa ale szybko się wchłania. Wydajność kiepska i mała pojemność (tylko 50g). Niestety ale zakupu nie ponowię – ewidentnie coś mojej skórze nie podeszło.

4. Regenerum, regeneracyjne serum do włosów

Tutaj wiedziałam, że muszę uważać i nie myliłam się. Moje włosy są podatne na obciążenie i faktycznie ten produkt im to funduje. Stosuję od czasu do czasu jak maskę (nakładam na kilka minut po myciu). Nawilża włosy, wygładza i jak wspominałam… obciąża. Należy uważać. Poza tym całkiem nieźle pachnie, wydajność w normie. Skład pozostawia trochę do życzenia – silikony na początku składu nie będą pasowały każdym włosom. Raczej nie kupię ponownie, nie zachwyciło mnie. No i na pewno nie polecam do cienkich włosów!

5. Regenerum, regeneracyjne serum do ust

Niestety kolejne rozczarowanie. Pomadka ma twardą, zbitą konsystencję i jak zostawimy ją w chłodnym miejscu to ciężko ją rozprowadzić. Właściwości nawilżające w normie, ale bez szału. Regeneracji nie zauważyłam. Szybko się wchłania, ale częściowo – niestety pozostawia taką jakby powłokę. Czuć ją na ustach i lubi się zbierać po wewnętrznej linii ust zostawiając nieestetyczną kreskę. Pomimo ładnego zapachu i dość dobrego składu niestety nie polubiłyśmy się. Zużyję, ale nie ponowię zakupu.

Podsumowując – najbardziej zadowolona jestem z serum do paznokci, zaś odżywce do rzęs muszę dać jeszcze trochę czasu, ale rokowania są dobre. Pozostałe produkty jak serum do włosów, ust i rąk – nie zachwyciły mnie więc nie ponowię zakupu.