Blog

Jak dobrać okulary do kształtu twarzy i na co warto zwrócić uwagę przy zakupie okularów korekcyjnych.

Sierpień 28, 2014
Nadszedł czas na kolejny wpis o wizerunku profesjonalnym. Tym razem miałam misję pt. dobór nowych okularów dla Kamili, która jest trenerem kariery, więc jej wizerunek jest bardzo ważny. Kamila spotyka się z ludźmi, prowadzi szkolenia i spotkania indywidualne z klientami. Wygląd zewnętrzny jest jej wizytówką i musi współgrać z duszą profesjonalistki. Dzięki uprzejmości salonu Euro Optic w Gdyni udało się zrobić fotorelację z naszych zakupów 🙂 Od siebie dodam, że serdecznie polecam o miejsce – dobre ceny, świetna jakość, miła atmosfera i pełen profesjonalizm.
Okulary w przypadku krótkowidza to bez wątpienia najważniejszy element garderoby. Oprócz zapewnienia ostrego widzenia dobrze dobrane oprawki dodają charakteru i są elementem ozdobnym. Spędzamy w nich całe dnie, dlatego oprócz walorów estetycznych należy zwrócić uwagę na ich jakość i komfort użytkowania. Niestety dobór oprawek to nie jest taka prosta sprawa jakby się wydawało i zawsze warto ze sobą zabrać zaufaną osobę (która szczerze powie jak będziemy wyglądać niekorzystnie) i aparat – na zdjęciach lepiej widać różnice niż na żywo. Zasady również należy traktować elastycznie, ponieważ, jak zobaczycie na zdjęciach niektóre oprawki powinny Kamili pasować, a na żywo okazywało się inaczej. Każdy ma inną twarz i proporcje, dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie zmierzenie różnych modeli i wybranie tych najlepszych.
Podstawowe czynniki jakimi warto się kierować przy doborze oprawek:
1. Kontrast, czyli np. jeśli mamy twarzy okrągłą wybieramy oprawki o ostrzejszych kształtach, jeśli kwadratową – łagodzimy rysy zaokrąglonymi. Przy twarzy trójkątnej unikamy oprawek z szerszą górą, aby nie powodować jeszcze większych dysproporcji w twarzy. Twarz kwadratowa najlepiej będzie wyglądała w okularach półokrągłych lub tzw. „kocich oczach”. Przy twarzy owalnej możemy sięgnąć praktycznie po każdy rodzaj oprawek, świetnie się też sprawdzą te z ozdobnymi lub grubszymi zausznikami.
2. Harmonia, jeśli chodzi o wielkość twarzy i grubość oprawek. Do większej twarzy będą pasować grubsze plastikowe lub metalowe ramki, przy drobnej lepiej się sprawdzą cienkie plastikowe lub metalowe.
3. Proporcje, czyli idealna wielkość oprawek powinna zajmować obszar pomiędzy łukiem brwiowym a policzkiem. 
4. Komfort, czyli wymiary okularów muszą idealnie pasować. Nie możemy czuć żadnych ucisków ani luzów, a dolne ramki nie mogą opierać się na policzkach. Z kolei górna część nie powinna zakrywać nam brwi. Okulary nie mogą nam zsuwać się z nosa przy pochylaniu głowy. Zauszniki po zakupie dopasowywane są w salonie, więc tym możemy się nie przejmować.
5. Dopasowanie do codziennego ubioru, stylu, pracy. Idealną opcją jest posiadanie kilku par okularów i dobieranie do okoliczności, jeśli nie mamy takiej opcji – sięgnijmy po model najbardziej uniwersalny.
6. Kolor oprawek powinien harmonizować z odcieniem skóry. Przy ciepłych karnacjach wybieramy oprawki brązowe, miedziane, złote, butelkowo zielone, śliwkowe, zaś przy chłodnych cerach świetnie się sprawdzą granatowe, stalowe, brudny róż, wiśnia. Oprawki czarne będą pasowały do większości karnacji, które mają zdrowy koloryt.
7. Jakość. Kiedy zainwestujemy w dobrej jakości okulary będą nam służyły lata, a dodatkowo będą odporne na zarysowania i otarcia.
8. Intuicja – nie bójmy się jej zaufać, często podświadomie wybieramy te właściwe modele 🙂
Od razu przejdę do sedna – wybrałyśmy 2 pary świetnych oprawek – jedne czarne, drugie bordowe. Jestem prze szczęśliwa, że udało mi się nakłonić Kamilę również na inny kolor niż czarny 😉 Wiadomo – w czarnych jest jej bardzo ładnie, ale nie oznacza to, że to jedyny słuszny kolor.
Zwycięskie oprawki 🙂
Tu przekonuję Kamilę, że te oprawki są dobre bo świetnie nadają okrągłej twarzy nowego kształtu dzięki nietypowej ramie. Dodatkowo są idealne wielkością.

A tutaj ze związanymi włosami 🙂

A tutaj w rozpuszczonych włosach – tak Kamila chodzi najczęściej 🙂

U góry stare oprawki, na dole nowe.

Drugie zwycięskie oprawki w bordowym kolorze.
KAMILA: Kasia ma świetne oko! Nie bez powodu jest trenerem wizerunku! Znalazła kilka ciekawych oprawek, które od razu przypadły mi do gustu. Każdy wybór argumentowała i pokazywała mi dlaczego te, a nie inne powinny zwrócić moją uwagę. To co jest jeszcze ważne to zmiana uczesania. Sprawdzałyśmy jak okulary będą komponować się z moimi włosami oraz kształtem twarzy. Przyznam szczerze, że to było dobre posunięcie, bo dzięki temu wybrałyśmy modele, które idealnie ze mną współgrają w każdej sytuacji 🙂 Mam okrągłą buzię, dlatego tylko kanciaste oprawki wchodziły w grę. Szkoda, bo mi bardzo podobały się te, które miała Kasia. Niestety taki kształt wyglądał na mnie groteskowo, dlatego szybko z niego zrezygnowałam. To co u innych wygląda świetnie, na mnie niekoniecznie 🙂 Kasia kilka razy próbowała przemycić trochę koloru. Szare oprawki mnie nie przekonały, ale ostatecznie oprócz tradycyjnych czarnych w kształcie motyla, kupiłam jeszcze bordowe na „specjalne” okazje 🙂 Jest to duży postęp, ponieważ początkowo kolorowe oprawki przymierzałam tylko dla zabawy.
Te oprawki są złe ponieważ są za duże (nachodzą na brwi i opierają się na policzkach).
Kamila wcześniej mierzyła oprawki w innym miejscu, tłumaczyłam jej dlaczego ten model nie był najlepszy 😉
KAMILA: Robienie zdjęć w różnych oprawkach był strzałem w 10!! Dzięki temu mogłam szybko porównać swój wygląd. Przydało się to zwłaszcza na etapie „nic już nie widzę, wszystkie oprawki są takie same” i „Kasia ratuj bo już sama nie wiem” 🙂
KAMILA: I na koniec trochę zabawy 🙂  Podziwiam osoby, które noszą takie ciekawe oprawki 🙂  W białych czułam się jak Rita Skeeter z Harrego Pottera, brakowało mi tylko samopiszącego pióra 🙂 Mając na nosie łezki chciałam przeprowadzić jakiś egzamin 🙂 Obiecałam sobie, że kiedyś kupię niebieskie oprawki, specjalnie na potkanie z czytelnikami bloga. Będę pasować do materiałów promocyjnych 🙂 Na przeźroczyste nigdy więcej nie spojrzę, czułam się w nich fatalnie. Jakbym miała okulary z meduz…
Przykłady źle dobranych oprawek 😉
KAMILA: Pomoc Kasi okazała się nieoceniona, bo w pewnym momencie nie widziałam już różnic między kolejnymi modelami. Wszystkie wyglądały tak samo. Na szczęście Kasia nadal je dostrzegała i cierpliwie podkreślała. Była świetnym lustrem i prawdziwą podporą. Trudno było rozstać się z „oczami”, które były moją integralną częścią przez 4 lata, ale ostatecznie udało nam się wybrać godnego następcę 🙂 Kasiu dziękuję 🙂 Wybrałyśmy najlepsze rozwiązania 🙂
Wpis powstał dzięki Kamili, która zmotywowała mnie do stworzenia tej serii oraz zaprosiła do współpracy – na łamach bloga www.treningkariery.pl razem pomagamy Wam osiągać cele zawodowe 😉