Uroda

Walka o piękną cerę: kwas pirogronowy i kwas salicylowy

Luty 24, 2016
clinica cosmetologica

Posiadanie problematycznej cery (trądzikowa, tłusta) wiąże się z ciągłym szukaniem sposobów na poprawę jej wyglądu i kondycji. Jak wiadomo, z taką cerą ciężko poradzić sobie samemu, dlatego od czasu do czasu oddaję się w ręce profesjonalistów. Niedawno odwiedziłam klinikę kosmetologii w Gdańsku (Clinica Cosmetologica) i dziś chciałam pokrótce opisać wrażenia po dwóch pierwszych zabiegach kwasami.

Pierwsza wizyta była połączona z konsultacją. Nie ukrywam, że po głowie chodziły mi zabiegi laserem frakcyjnym, bo to jest coś co z pewnością chciałabym spróbować. Niestety, aby można było wykonać taki zabieg – trzeba doprowadzić skórę do całkowitego wygojenia, dlatego najpierw zaproponowano mi cykl zabiegów z kwasami. Doceniam wiedzę osób tam pracujących, wszystko zostało mi wytłumaczone, wyjaśnione i zalecone. Wykwalifikowany personel jest z pewnością jedną z wielu mocnych zalet kliniki.  Na pierwszej wizycie miałam wykonany zabieg z 50% kwasem pirogronowym, na drugiej 30% kwasem salicylowym. Między obiema wizytami minęło kilkanaście dni – to jest czas potrzebny na to, aby skóra doszła do siebie. Niestety zabiegi kwasami nie należą do najprzyjemniejszych (zaraz wyjaśnię dlaczego), ale czego się nie robi dla poprawy stanu cery 🙂

 

clinica cosmetologica

DSC03420

 

Kwas pirogronowy 50% – opis ze strony kliniki

Kwas pirogronowy o stężeniu 50% zaliczany jest do alfa-ketokwasów . Posiada bardzo silne działanie oraz szybciej penetruje w skórę. Głównym wskazaniem do peelingu jest skóra wczesnego oraz późniejszego dojrzewania, rogowacenie słoneczne oraz umiarkowane fotostarzenie. Ma silne działanie regulujące sebum oraz zmniejszające tłustość skóry z łojotokiem i trądzikiem. Po zastosowaniu kwasu pirogronowego skóra jest gładka i promienista.

Sam zabieg trwa dosłownie kilkanaście minut – składa się z oczyszczenia skóry, przygotowania do zabiegu (zabezpieczenie oczu), nałożenia kwasu (3 minuty), zneutralizowanie kwasu oraz aplikacji kremu po zabiegu.

Wrażenia w trakcie i po zabiegu kwasem pirogronowym 50%:

– po aplikacji kwasu skóra delikatnie szczypała, za to kwas dość mocno podrażnia drogi oddechowe (uczucie szczypania w nosie i gardle). Oczywiście tak było u mnie – możliwe, że nie każdy jest taki wrażliwy na jego zapach,

– po zabiegu skóra była zaczerwieniona przez jakieś 30 minut, później zaczerwienienie zniknęło prawie całkowicie,

– na drugi dzień było widać delikatne łuszczenie – utrzymało się przez ok. 3 dni,

– wszystkie niedoskonałości wygoiły się i na kilka dni był spokój… do czasu tzw. oczyszczania skóry po kwasie – czyli wysyp drobnych niespodzianek. To normalny proces oczyszczania się skóry.

– brak nieprzyjemnego uczucia ściągania skóry, rano stosowałam krem z filtrem 50 SPF (po kwasach trzeba!), na noc krem Bielenda,

– podkład wyglądał jako tako, nie ważył się,

– poprawa cery widoczna już po pierwszym zabiegu: rozjaśnienie, ujednolicenie, zwężenie porów, wygojenie niedoskonałości.

 

Kwas salicylowy 30% – opis ze strony kliniki

Wyrób medyczny Enerpeel jest oparty głownie na działaniu kwasu salicylowego. Posiada pomocnicze działanie cytrynianu trietylu i linolanu etylu. Ma właściwości przeciwzapalne oraz posiada udokumentowane działanie redukcji trądziku zaskórnikowego, grudkowego oraz krostkowego.

Wrażenia w trakcie i po zabiegu kwasem salicylowym 30%:

– po aplikacji kwasu skóra dość mocno szczypała, za to kwas nie był drażniący na drogi oddechowe (zupełnie odwrotnie jak przy pirogronowym),

– po zabiegu skóra była zaczerwieniona przez jakieś 30 minut, później zaczerwienienie utrzymywało się przez 3 kolejne dni, zwłaszcza w okolicy nosa i ust. Nie ukrywam – nie wyglądałam dobrze 🙂

– na drugi dzień skóra łuszczyła się dosłownie płatami, ten stan utrzymał się 4 dni,

– wszystkie niedoskonałości wygoiły się i na kilka dni był spokój… do czasu tzw. oczyszczania skóry po kwasie – czyli wysyp drobnych niespodzianek. Przy czym ten drugi wysyp był zdecydowanie mniejszy – widać, ze skóra jest już bardziej oczyszczona niż po pierwszym zabiegu.

– nieprzyjemne uczucie ściągania skóry, mimo stosowania kremów pierwsze dni były dość ciężkie,

– podkład nie wyglądał najlepiej przez pierwsze dni, całe szczęście nie musiałam zbyt wiele wychodzić z domu,

– poprawa cery widoczna już po pierwszym zabiegu: zwężenie porów, wygojenie niedoskonałości.

Generalnie po tych dwóch zabiegach już widzę znaczną poprawę. Niestety wciąż jeszcze nie zauważyłam zmniejszenia wydzielania sebum, ale mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem. No i już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła wykonać zabieg laserem. Na pewno dam Wam znać! Tymczasem, jeśli szukacie dobrej klinki, serdecznie Wam polecam to miejsce. Oprócz typowych zabiegów na twarz (odmładzających, ujędrniających, przeciwtrądzikowych) można tam również usunąć blizny, rozstępy czy nawet zredukować ilość tkanki tłuszczowej. A wszystko to w miłej atmosferze i sterylnych warunkach. Zawsze na to zwracam ogromną uwagę!

Teraz czas  na zdjęcia. Oczywiście bez retuszu, ale też bez większych zbliżeń aby oszczędzić Wam nieprzyjemności wizualnych. Na zdjęciach jestem już  po pierwszym zabiegu kwasami, więc uwierzcie – cera się sporo poprawiła. Nie miałam sumienia pokazywać Wam zdjęcia przed pierwszym zabiegiem… Naprawdę było źle, ale na szczęście jest coraz lepiej 🙂 Wierzę że za kilka tygodni spokojnie będę mogła się pokazać bez makijażu. Jeszcze z pewnością czekają mnie dwa zabiegi z kwasami, a później… zobaczymy! Wszystko zależy od stanu cery i tego jak bardzo się poprawi.

 

clinica cosmetologica

DSC03724

DSC03728

DSC03731

DSC03736

DSC03748

DSC03751