Uroda

Perfumy Chanel – czy warto?

Kwiecień 3, 2017
chanel 19 poudre

Zanim je kupiłam, można śmiało powiedzieć, że chodziłam koło nich kilka lat. Nie ma co ukrywać, perfumy Chanel jak na nasze warunki są bardzo drogie. Mimo wszystko zdecydowałam się w końcu na ich zakup. I dziś, z perspektywy czasu oceniam czy było warto.

Z doborem perfum wcale nie jest lekko. Pamiętam, że tych „swoich” zapachów szukałam bardzo długo, testując po drodze niezliczone ilości próbek. Akurat co do zapachów jestem dość wybredna, w końcu musi mi się na tyle podobać, żebym spokojnie wytrzymała z nim cały dzień. No i jeszcze otoczenie musi wytrzymać ze mną 😉

Pierwsze perfumy Chanel były prezentem, bo chyba nigdy nie zdecydowałabym się na tak drogi zakup. Była to wymarzona Chanel No 19 Poudre, czyli kompozycja kwiatowo- pudrowo- zielona. W roli głównej irys i białe piżmo. Zapach określany jako delikatny, ale zmysłowy. Z tą delikatnością bym nie przesadzała, bo wszystkie zapachy Chanel są wyraziste, ale i dzięki temu trwałe. Wystarczą 2 psiknięcia, a zapach utrzymuje się bardzo długo, na ubraniach potrafi trwać do kolejnego prania. Co najbardziej urzeka mnie w zapachach Chanel? Że pięknie się rozwijają i ja to wyraźnie czuję. Zapach z godziny na godzinę zmienia się, dzięki czemu nigdy mi się nie nudzi. No i jest bardzo trwały, nie ma trwalszych perfum niż Chanel – przynajmniej z tych co przetestowałam. Dlatego są u mnie na pierwszym miejscu.

 

Później zdecydowałam się już sama dokupić dwa kolejne zapachy – wariacje na temat klasycznej Chanel No 5. Chanel No 5 L’eau to zapach idealny na dzień. Jest on nowoczesną kompozycją cytrusów i kwiatów. Znajdziemy tam również jaśmin, ylang-ylang, wetiwer, cedr i białe piżmo. Mieszanka pozornie wybuchowa, ale kompozycja idealna dla nowoczesnej kobiety. Również wspaniały, nieco lżejszy niż No 19 Poudre.

 

Chanel No 5 eau Premiere to zapach idealny na wieczór, nosiłam go też często zimą. Jest cieplejszy, bardziej pudrowy i słodki. Kompozycja pudrowo- kwiatowa. Lżejsza wersja klasycznej No 5, idealna dla młodszych kobiet.

 

Podsumowując – czy warto wydać około 430 zł za 50 ml (lub 600 zł za 100 ml) perfum? Może i jest to szaleństwo, ale według mnie tak. Niesamowity rozwój zapachów, wydajność i trwałość są zdecydowanie warte tej ceny. Nie znam lepszych ani trwalszych zapachów. Perfumy Chanel polecam kupować wyłącznie w sprawdzonych miejscach u oficjalnych dystrybutorów, bo niestety są to jedne z najczęściej podrabianych perfum. Polecam przetestować na własnej skórze, bo moje pierwsze zetknięcie z Chanel było dość chłodne. Dopiero kiedy dałam mu szansę rozwinąć się na skórze okazało się, że zapach się zmienia nie do poznania.  I właśnie dzięki temu wiem, że do mnie pasują. Dopiero na mnie pachną tak jak lubię 🙂

  • Chętnie bym sobie kiedyś sprawiła takie perfumy 🙂 Może nie klasyczną wersję, ale te inne warianty wydają się być super 🙂

    • Teraz Chanel bardzo się „odmłodził” i te nowe zapachy są zupełnie inne, idealne dla nowoczesnych młodych kobiet 🙂 Najlepiej posprawdzać na własnej skórze.

  • Uwielbiam <3

  • Też mam jedne perfumy Coco – Mademoiselle. Dostałam je na urodziny, jednak muszę przyznać, że pomimo tego iż są ładne, są dla mnie za mocne.

  • uwielbiam je <3

  • Myślisz, że sklepy internetowe – perfumerie sa godne zaufania jeśli chodzi o tego typu perfumy?

    • Jeszcze nie mam zaufania, zwłaszcza że w opiniach różne komentarze się zdarzają. Wolę poczekać na promocję w Sepchorze czy Douglasie 😉

  • Wioletta K

    Chanel Allure Sensuelle EDP – jestem uzależniona. Używam latem i zimą, do pracy i na wieczór. Ma dość ‚uderzającą’ nutę głowy, ale nuty serca i głębi to czysta poezja. Przedtem używałam zupełnie odmiennej Chance eau fraiche, ale już z niej wyrosłam. Jeszcze wcześniej używałam klasycznych No 19 i przyznam, że trochę o nich zapomniałam. Z chęcią przyjrzę się tym polecanym przez Ciebie 🙂

  • Miałam okazje testować kilka zapachów Chanel, ale niestety żaden nie podbił mojego serca.