Moda

Spacer po molo czyli jak się ubrać modnie i ciepło

Grudzień 29, 2017

Sopockie molo w sezonie jest oblegane przez turystów, dlatego bardzo rzadko tam bywam. Ale zimą to już zupełnie inna bajka, jest zdecydowanie mniej ludzi. Jest tylko jeden problem – nad morzem zazwyczaj strasznie wieje, dlatego na tego typu spacer trzeba się zaopatrzyć w ciepłe rzeczy.

Tym razem postawiłam na zestaw w bezpiecznych kolorach – czerń, biel, szarość plus buty w karmelowym odcieniu. Kiedy wybieram się na spacer do Sopotu przed wszystkim stawiam na wygodę, bo nawet jeśli zdecydujemy się na podróż samochodem, czeka nas spory kawałek drogi. Dlatego podstawową sprawą są wygodne buty. Trochę mi się znudziły płaskie buty – bo takich mam w szafie najwięcej. Z kolei buty na obcasie rzadko kiedy są na tyle wygodne, żebym mogła w nich iść na dłuższy spacer. Ale jak się okazało, udało mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Timberlandy na obcasie to moje najnowsze odkrycie i wielka miłość. Są bardzo wygodne, dobrze wyprofilowane i stabilne. Dodatkowo jest w nich całkiem ciepło, jeśli temperatury nie spadają poniżej zera, można w nich śmiało chodzić na dłuższe spacery (nie są ocieplane).

Bazą stylizacji jest ciepły sweter z modnym w tym sezonie ozdobnikami w postaci koralików. Do tego spodnie – rurki (w tym kroju czuję się najlepiej), również zdobione, ale kwiatowym wzorem. Bardzo mi się takie elementy ozdobne podobają! Jest to fajna odmiana od gładkich czy typowo wzorzystych ubrań.

Nowością dla mnie jest biała kurtka. Nie sądziłam, że będę się w takiej kurtce czuć dobrze, ale odkryłam, że stanowi świetną odmianę dla innych neutralnych kolorów. Jedyny minus- trzeba uważać gdzie się siada i opiera bo niestety bardzo łatwo ją pobrudzić. No, ale niestety, tak jest ze wszystkimi białymi rzeczami i po prostu trzeba się z tym pogodzić. Jakbym miała mieć tylko jedną kurtkę w garderobie, na pewno nie zdecydowałabym się na biały kolor, ale jako alternatywa sprawdza się znakomicie. Do tego ma luźny, wygodny krój i jest bardzo ciepła.

Nie wyobrażam sobie iść nad morze bez ciepłej czapki. Swoją znalazłam w sklepie 4F i zawiera w składzie mieszankę materiału syntetycznego z włóknami naturalnymi (wełna, alpaka). Jest świetnie skonstruowana i podszyta polarem. Juz dawno nie miałam tak ciepłej czapki, która “nie gryzie” w czoło, jeśli wiecie o co mi chodzi. Jest podszyta w tym miejscu dodatkowo ciepłym i miękkim polarem.

Stylizacja sama w sobie jest dość prosta, ale nie brakuje w niej ozdobników. Do kompletu wybrałam zegarek Lorus ze sportowym czarno- białym paskiem i biała torebkę Valentini średniej wielkości, Wszystko w spójnej kolorystyce, bo jak wiemy co za dużo to niezdrowo.

 

Wszystkie rzeczy które mam na sobie pochodzą ze sklepów znajdujących się w centrum handlowym Designer Outlet Gdańsk.

Kurtka, spodnie, sweter – Guess, Torebka – Valentini, Zegarek Lorus (Time Trend), Buty Timberland, Czapka 4F