Blog

Boxy kosmetyczne i miniatury – czy warto kupować?

1 lutego, 2020
miniatury kosmetyków

Poprzedni rok, był dla mnie prawdziwym przełomem, jeśli chodzi o moją kosmetyczkę. Wymieniłam 95% kosmetyków do pielęgnacji i makijażu na naturalne, a także zmieniłam swoje nawyki zakupowe. Był to dla mnie rok odkryć i zgłębiania tajników kosmetologicznej wiedzy. Dziś chciałam napisać kilka słów o coraz bardziej popularnych boxach kosmetycznych i miniaturach, których dość sporo kupiłam w ubiegłym roku. Czy to był dobry pomysł?

Boxy kosmetyczne

Zacznę od nich. Niestety nie mam zdjęć wszystkich boxów, ale nie chodzi tu o recenzowanie poszczególnych zakupów, tylko ogólne podsumowanie samej idei zakupu pudełek z nieznaną wcześniej zawartością. Ideą większości boxów jest poznanie nowych marek i wypróbowanie kosmetyków, po które być może same byśmy nie sięgnęły. Większość boxów bazuje właśnie na miniaturach, po to byśmy mogły poznać jak najwięcej produktów.

Jeśli dobrze liczę i niczego nie pominęłam, w poprzednim roku kupiłam 6 różnych boxów – 2 z Naturisimo, 2 od Nieszablonowej Fuksji, 1 Eco Box od BeGlossy, a także 1 box ze sklepu Lost Alchemy.
Jakie są zalety kupowania boxów? Zazwyczaj dostajemy coś ekstra.
W przypadku boxów Naturisimo i BeGlossy, oprócz 1-3 kosmetyków pełnowymiarowych, dostajemy sporo miniaturek do przetestowania. Za pudełko płacimy dużo mniej, magnesem jest atrakcyjna cena. Dzięki temu poznajemy nowe produkty bez większych konsekwencji finansowych. Niewielkie opakowania wystarczają na kilka – kilkadziesiąt użyć produktu, w zależności od jego przeznaczenia. Niestety, minusem jest to, że produkty są totalną niespodzianką. I jeśli nie mamy cery normalnej, jest duża szansa, że część kosmetyków nie będzie nam pasowała. Sprzedaż miniatur nie jest zbyt opłacalna, więc jedyne co możemy zrobić, to oddać je lub wymienić się z kimś. Rodzi to dodatkowy problem i zupełnie niepotrzebnie powiększa kosmetyczne zapasy.
Box od Nieszablonowej Fuksji był najlepszym pod względem dopasowania, ponieważ kosmetyki dobierane były do cery na podstawie krótkiej ankiety. Cenowo box jednak nie wychodził tak korzystnie jak inne, ale tutaj dostajemy gratis usługę dopasowania kosmetyków i mamy duże prawdopodobieństwo, że będą to kosmetyki odpowiednie dla naszej cery.
Box Lost Alchemy chyba wygrał mój osobisty ranking boxów – miał najciekawsze marki i stosunkowo niską cenę.

Podsumowując – czy znalazłam w boxie jakieś kosmetyki, które odmieniły moje życie? Raczej nie. Z tego względu już raczej nie planuję zakupu kolejnych boxów, chyba, że pojawi się w ofercie coś, co pozwoli lepiej spełnić moje oczekiwania (choćby pod kątem dopasowania kosmetyków do cery). Wolę kupić, w okresie promocji, kilka kosmetyków z mojej listy, cenowo wyjdzie podobnie, a wszystkie będą trafione. Najgorszym produktem, które pojawiają się w boxach, w moim przypadku są kule do kąpieli – niestety nie posiadam wanny…

Miniaturki kosmetyków

Nowością i zarazem odkryciem poprzedniego roku były dla mnie marki Benton i Whamisa – koreańskie marki posiadające kosmetyki z naturalnymi składami. W czasie promocji, miniatury również były tańsze i ich zakup niekiedy był bardziej opłacalny niż zakup pełnowymiarowego opakowania. Nie ukrywam, że skusiło mnie to do zakupu różnych miniatur produktów, które chciałam wypróbować. Dodatkowo część z nich kupiłam z myślą o wyjazdach – jak wiadomo mini opakowania wtedy szczególnie się przydają. Zakup miniatur uważam za trafiony, o ile nie przesadzimy z ich ilością. Dzięki temu możemy sprawdzić, po które produkty można wrócić. Miniatury opłacają się szczególnie przy droższych produktach, dzięki czemu nie wydamy na krem 130 zł, który kompletnie nie pasuje naszej cerze.

Całkiem dobrym pomysłem marki Shy Deer był zestaw miniaturek dobranych do danego typu cery. Skusiłam się na zestaw próbek do cery mieszanej/ tłustej. Ich kosmetyki nie są tanie, dzięki temu wiem, które chętnie kupię ponownie, a które sobie odpuszczę 🙂

Aspekt ekologiczny

Nie mogłam nie poruszyć tej kwestii, bo jak wiemy, zawsze są jakieś minusy. Zamawiania miniaturowych opakowań generuje dodatkową porcję odpadów. Na co dzień staram się zwracać uwagę na opakowania i wybierać te bardziej ekologiczne. Ze swojej łazienki na stałe wyeliminowałam peelingi na rzecz szczotki. Jak skończę zapasy klasycznych szamponów, przerzucę się na te w kostce… Nikt nie jest idealny, ale każdy drobny gest w kierunku ochrony środowiska jest ważny i warto o tym pamiętać na co dzień podejmując zakupowe decyzje.